Rybitzky napisał dziś w swoim blogu, że “Kościół niszczy prawicę”. Guzik prawda. To nie kościół niszczy prawicę, a niszczy się ona sama – poprzez swą głupotę i nieumiejętność zrozumienia, że dla przeciętnego wyborcy nie jest ważne to, że jakiś kleryk popiera tego, a owego polityka. Duchowni, w przeważającej większości już dawno przestali być dla wiernych autorytetami. Smutne, ale prawdziwe.
Niestety… Wciąganie Kościoła do polityki było i będzie. Niektórzy politycy zawsze będą się starać coś ugrać poprzez swe domniemane, dobre kontakty z Kościołem. Wydaje im się, że jako partia która się cieszy jego zaufaniem, zyskują też w oczach wierzących wyborców. W niektórych przypadkach faktycznie tak jest, ale należy pamiętać o tym, że jednak – większość Polaków słusznie rozgranicza swe poglądy polityczne od spraw wiary i strasznie drażni ich polityczne pouczanie z ambony.
Bo i na dobrą sprawę, to “co ma piernik do wiatraka”? Niby dlaczego przeciętny ksiądz, czy też inny duchowny ma być dla nich autorytetem, nie tylko w sprawach duchowych, ale też politycznych? Zdarzają się księża, którzy zajmują się naukowo politologią. Wtedy jeszcze można zrozumieć, że są w stanie wywrzeć jakiś wpływ na wiernego i mają oni u niego posłuch, ale ilu ich jest? Ilu księży studiuje, a także wykłada problematykę nauk politycznych? Ilu ich może być w tych sprawach wiarygodnymi dla wiernych?
Dla większości wyborców istotne jest to, co politycy czynią dobrego dla nich i dla kraju. Często istotne jest też to, jakimi wartościami kierują się oni w swym życiu, ale to, że skutecznie podlizują się oni kościelnej hierarchii, nie jest dla nich ważne. Kościelna hierarchia, sama w sobie nie bardzo obchodzi społeczeństwo. Jeżeli już, to obchodzi ich Kościół i doskonale zdają sobie sprawę z tego, że Kościół to Oni – czyli wszyscy wierni, a że mogą mieć inne zdanie, różne od zdania duchownych dostojników, zdarzyło im się już nie raz udowodnić.
























piernik do wiatraka ma to ze Piernik moze byc w formie wiatraka