Od ogłoszenia przez Jacka Kurskiego z afery z sondażem na stronie internetowej Platformy Obywatelskiej minęło już trochę czasu i z niewiadomych przyczyn nikt nie kwapi się zbytnio do przeproszenia internautów za zaistniałą sytuacją. Nie mam wątpliwości, że konkretne wyjaśnienie i przeprosiny po prostu im się najzwyczajniej w świecie należą.
Na stronie głównej witryny PO, przez jakiś czas “wisiała” jedynie informacja o zaprzestaniu publikacji sondażu, ale szybko wyparta została przez inne ważne dla polityków Platformy Obywatelskiej ogłoszenia. Wiarygodnych wyjaśnień i przeprosin wciąż brak.
Tak naprawdę, to Kurski jedynie upublicznił to, co było już w internecie wiadomo i nie ulega wątpliwości, że chciał w ten sposób odegrać się za nagłośnienie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego dotyczącej internautów oraz pokazać, że nie tylko przywódca PiS potrafi ich skutecznie obrażać.
Interesujące jest podejście mediów do zamieszania z sondażem, albowiem większość z nich ogłosiła, że są to rewelacje Kurskiego i że to Jacek Kurski oskarża Platformę o manipulację. Nie wiedzieć czemu, nie pofatygowano się, aby sprawdzić, czy faktycznie manipulacja miała miejsce. Wkoło przytaczano jedynie wypowiedź Kurskiego, nie biorąc pod uwagę innych negatywnych głosów dotyczących dziwnych zmian na stronie PO, które można było w sieci odnaleźć bez trudu.
Media łatwo przyjęły do wiadomości bagatelizujące całą sprawę wypowiedzi polityków Platformy. Niektórzy z nich, dziwili się nawet, że PiS z takich powodów organizuje konferencję prasową, zapominając o tym, jak wspaniale „grano” jeszcze niedawno internautami, gdy uderzyć trzeba było w Jarosława Kaczyńskiego i PiS. Co ciekawe tak celne nagłośnienie obraźliwej wypowiedzi Kaczyńskiego nastąpiło niedługo po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość postanowiło rozpocząć swą kampanię propagandową wśród użytkowników internetu. „Dobre siły” wciąż czuwają nad PO i starają się by ich konkurent zbytnio się nie wzmocnił?
Dziwne jest jednak, że politycy Platformy naprawdę zdają się nie dostrzegać, że swymi poczynaniami obrażają internautów. Bo czym niby jest bagatelizowanie całej afery i udawanie, że nic się nie stało? Czym jest branie internautów za idiotów i otwarte mówienie, że „ta strona tak naprawdę nie ma znaczenia”, co nie omieszkał nam uświadomić przedwczoraj, w rozmowie z Mariuszem Ziomeckim w Superstacji – Stefan Niesiołowski?
Skoro takie jest podejście polityków PO do internetu, to w takim razie chyba nie pozostaje internautom nic innego, jak wystąpić ze zborowym wnioskiem o to, by Platforma Obywatelska zlikwidowała swoją stronę. Po co ona, skoro nie ma “żadnego znaczenia”? Czy nie będzie lepiej dla PO, jeżeli ją zlikwiduje? Uniknie ona wtedy kolejnych kompromitujących sytuacji, gdy przez nikogo nie zmuszana – będzie mówić o internautach z pobłażaniem oraz lekceważeniem i nie będą oni obrażani. Zwłaszcza, gdy postanowili poświęcić swój czas i zapoznać się z zawartością strony Platformy Obywatelskiej dokładniej, zabrać głos na Forum, czy zagłosować w sondażu.
























