Ukryty grzech nieprzygotowania…

Gdy w ubiegłym tygodniu przeglądając „Gazetę Wyborczą” natknąłem się na zapowiedź reportażu Romana Daszczyńskiego oraz Pawła Wiejasa, to z niepokojem myślałem o tym – co też mogę przeczytać w poniedziałkowym wydaniu tego dziennika. Informacja zamieszczona w gazecie zapowiadała kolejny, poważny skandal, który miał pogrążyć Kościół. Łudziłem się nadzieją, że redaktorzy „Gazety Wyborczej” wychodzą jedynie z założenia, że reklama jest dźwignią handlu i odpowiednie nagłośnienie tekstu dobrze wpłynie na sprzedaż „Gazety”, a tajemniczy – „Grzech ukryty w Kościele” okaże się szumnie zapowiadanym niewypałem.

Myliłem się w znacznym stopniu, albowiem reportaż okazał się dotyczyć poważnego problemu, jakim są przypadki molestowania dzieci przez księży. Nie będę tu streszczał zawartości publikacji, albowiem została już ona wszystkim dostatecznie przybliżona przez różne media i przypadek księdza Andrzeja ze Szczecina, który dopuszczał się, według niektórych osób molestowania seksualnego swych podopiecznych, zna już cała Polska.

Autorzy reportażu w miarę rzetelnie przedstawiają racje wszystkich stron konfliktu. Znajdziemy w nim relacje wychowanków ks. Andrzeja, hierarchii kościelnej oraz samego pomówionego. Dziennikarze na dobrą sprawę nie stwierdzają jednoznacznie, że przypadki takie faktycznie miały miejsce, a starają się jedynie ukazać pewną tragiczną historię, która naprawdę mogła mieć miejsce. Piszą za to wyraźnie, że smutna prawda ukrywana była przez wiele lat i osoby, które chciały poruszyć problem postępowania danego księdza odsyłane były z kwitkiem. W reportażu dostrzec można chęć zwrócenia uwagi na fakt niewłaściwego postępowania szczecińskich biskupów. Z treści publikacji łatwo można wysnuć wniosek, że panowie ci starali się zatuszować problem i to bardziej oni, a nie ksiądz Andrzej – stają się głównymi oskarżonymi.

Dziennikarze “Gazety Wyborczej” z niewiadomych przyczyn nie wyeksponowali jednak specjalnie informacji, że z powodu doniesień o nieodpowiednim postępowaniu księdza Andrzeja, toczy się przeciwko niemu postępowanie przed kanonicznym sądem biskupim. Budzi to moje zdziwienie, ponieważ uczciwość nakazuje, aby jasno poinformować o takim fakcie czytelników, a świadczy to między innymi o tym, że hierarchia kościelna nie pozostała na niepokojące doniesienia obojętna do końca.

Według mnie, nie zmienia to jednak faktu, że człowiek dopuszczający się przestępstwa, bez względu na to kim jest – powinien stanąć przez świeckim sądem i w wyniku odpowiedniego postępowania, jeżeli faktycznie dopuścił się zarzucanych mu czynów – powinien zostać potraktowany odpowiednimi sankcjami.

Opublikowany w „Dużym Formacie”, dodatku do „Gazety Wyborczej” artykuł, jest kolejną próbą zwrócenia uwagi na poważny problem nieradzenia sobie z własną seksualnością, niektórych kapłanów oraz ku memu wielkiemu zaniepokojeniu – brakiem umiejętności zareagowania na przypadki molestowania dzieci u różnych poinformowanych o tym osób. Z reportażu wynika, że na takie doniesienia nie potrafili odpowiednio zareagować zarówno biskupi, jak i oskarżyciele danego księdza. Nie rozumiem dlaczego nie umieli się oni się zdobyć na poinformowanie o danych faktach prokuratury i nie rozumiem też, dlaczego nie uczynili tego biskupi.

Kościół napotyka na swej drodze wiele problemów. Tak było i będzie. Jednak ciągły strach przed opinią publiczną, że zostaną ujawnione jakieś nieprawidłowości, do niczego nie prowadzi. Spodziewać się można z kolei na sto procent, iż gdy prawda jest tajona, a następnie wyjdzie na jaw – nastąpią silne, oskarżycielskie i często słuszne ataki, które faktycznie uderzają w dobre imię Kościoła i to bynajmniej nie z winy oburzonych osób, a tych, którzy za wszelka cenę chcieli „chronić Kościół”. W przypadkach popełniania przez księży przestępstw, normą powinno być informowanie o tym prokuratury i to ona, jako bezstronny organ powinna wyjaśnić zarzuty. Jeżeli nie zrobiła tego jakaś inna uświadomiona o zajściu osoba, to powinien to uczynić biskup danej diecezji, gdy tylko zostanie o fakcie poinformowany.

To nie dziennikarze osłabiają Kościół informując o niektórych pojawiających się w nim wypaczeniach, które wcale nie są dominującymi tendencjami, bo z pewnością wszyscy wiedzą, że jednak można spotkać uczciwego i porządnego księdza, który dla wielu ludzi może być autorytetem, a owi księża-przestępcy i ci reprezentanci Kościoła, którzy starają się by jakiś problem nie wyszedł na światło dzienne. Nie należy kryć zbrodniarzy, a pamiętać o tym, że gdy ktoś to robi – jest wtedy współodpowiedzialny i współwinny. Wszyscy powinni zrozumieć, że należy skończyć z delikatnością w takich przypadkach i reagować ostro i zdecydowanie.

Wszystko wskazuje na to, że ludziom brak wiedzy dotyczącej sposobów radzenia sobie w tak trudnych przypadkach. Reportaż w „Gazecie Wyborczej” uświadamia nam, że dotyczy to nie tylko kościelnej hierarchii, ale też innych wiernych. Postępowanie osób, które oskarżają o niecne czyny księdza Andrzeja doprowadziło jedynie do tego, że historia ujrzała światło dzienne dopiero po trzynastu latach. Nikt nie nauczył tych ludzi jak reagować na zło, a sami nie mieli tyle siły, by sprostać wyzwaniu. Wynikać to mogło z rożnych przyczyn. Jedną z nich mogło być oskarżenie o szarganie dobrego imienia Kościoła i strach przed wykluczeniem ze środowiska, ale tak być nie powinno. Jeżeli ktoś napotka taki poważny problem na swej drodze, powinien wiedzieć jak zareagować i być wspierany przez innych członków wspólnoty. Możliwe, że się pomyli i oskarżenia może wysunąć niesłusznie, ale wtedy można przyznać się do błędu i prosić o wybaczenie. Z pewnością, niejeden oskarżany człowiek zrozumie, że jego oskarżyciel mógł chcieć dobrze postąpić i wybaczy mu, jeżeli tak było. Wczesne ukazanie prawdziwej, ciemnej strony, niektórych osób może przecież zaoszczędzić w przyszłości cierpień wielu ludzi.

0 Odpowiedzi do “Ukryty grzech nieprzygotowania…”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz




Autor: Michał Piątek null

Strony

Słucham i oglądam

Radio Wnet

 

marzec 2008
P W Ś C P S N
« lut   kwi »
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Twitter Updates

  • @asen24 pomija się temat gazet bezpłatnych. 4 weeks ago
  • @asen24 Właśnie przeczytałem... Jedno mnie też zastanawia. W całej "dyskusji" o kryzysie mediów tradycyjnych i darmowych treściach online... 4 weeks ago
  • blogosfery, serwisów dziennikarstwa obywatelskiego itp. Nikt nie będzie szukał alternatywnych, darmowych źródeł informacji? Żarty... 4 weeks ago

Ciekawe strony

Zaglądam na fora

POLECAM

RSS Teologia Polityczna

  • Wystąpił błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Niepoprawni.pl BM
') //-->
Blogi Polityczne