Archiwum dla marzec, 2009

Boisko

Początkowo można było się spodziewać, że ujawnienie w programie „Teraz My”, poczynań Donalda Tuska i jego przybocznych podczas trwania niedawnych głosowań, poważnie zaszkodzi Tuskowi. Adam Bielan snuł nawet teorie, że film pokazujący Tuska na boisku podczas prac sejmu będzie bił rekordy oglądalności, ale tak właściwie – wcale nie było to takie pewne. Umiejętnie rozgrywając zaistniałą sytuację, Donald Tusk miał szansę na przemienienie porażki w sukces.

Tusk nie został tym programem zaskoczony. Z niewiadomych powodów, TVN dało mu spore fory i Donald Tusk oraz jego specjaliści od PR mieli sporo czasu na przygotowanie odpowiedniej reakcji. Trudno mi znaleźć odpowiedź, która tłumaczyłaby zachowanie dziennikarzy, którzy z własnej woli osłabili przekaz zdobytego przez siebie materiału. Gdyby działali z zaskoczenia, jego wydźwięk byłby o wiele większy. Robiąc mu szumną reklamę przed emisją, z jednej strony mogli znacznie zwiększyć oglądalność swego programu, ale z drugiej – gdyby tego nie uczynili, ich film byłby na topie o wiele dłużej i najprawdopodobniej ich następny program cieszyłby się większą popularnością. Owa reklama, była według mnie wyraźnym sygnałem dla rządzącej ekipy, a nawet rodzajem ostrzeżenia – halo, chłopcy – mamy coś na was i lepiej będzie jak się trochę przygotujecie.

W chwili emisji programu, ta medialna bomba była już rozbrojona. Wspominane wyżej postępowanie, może świadczyć jedynie o nierównomiernym traktowaniu polityków i stosowaniu taryfy ulgowej dla jednych, a dla drugich już nie. Czy gdy Sekielski z Mrozowskim, postanowili ujawnić taśmy z udziałem Renaty Beger i polityków PiS, dali im takie fory? Nie. Udało się dopaść PiS z zaskoczenia i to był gwóźdź do sukcesu TVN.

Warto też zwrócić uwagę, że samo przyłapanie Tuska na boisku i odkrycie, gdzie był podczas niedawnych głosowań nie jest jakimś rewelacyjnym wyczynem. Gdy pojawiły się pierwsze pytania na temat jego nieobecności, tylko człowiek naiwny, byłby w stanie uwierzyć, że dziennikarze nie są w stanie łatwo ustalić co takiego ważnego robił Donald Tusk w ubiegły czwartek. Jego zamiłowanie do piłki nożnej jest powszechnie znane i to, że grywa lub grywał we wtorki i czwartki w piłkę, nie jest żadną tajemnicą.

Wcześniej czy później poczynania Tuska mogły zostać ujawnione. Zawsze lepiej gdy zrobi to przychylna telewizja niż inne media, które mogłyby działać z zaskoczenia i czas na reakcję byłby wtedy znacznie skrócony. Łatwo wtedy o wpadki, niepotrzebne krętactwo i sprzeczne próby tłumaczenia sytuacji przez zaskoczonych polityków PO.

Problem z brakiem czasu na przygotowanie odpowiedzi na zarzuty, który tym razem podarowano PO, odczuli niedawno posłowie Prawa i Sprawiedliwości, gdy poddano krytyce wyjście Jarosława Kaczyńskiego z sali obrad. Rostowski grzmiał z trybuny sejmowej – znudził się i wyszedł. Skutecznie zwrócił uwagę na nieobecność Kaczyńskiego, co bardzo szybko wykorzystały media, a atakowani przez nie posłowie PiS starali się tłumaczyć swego szefa, jego nagłą niedyspozycją, uczuleniem itp. Nie brzmieli oni wcale wiarygodnie i możliwe, że gdyby mieli więcej czasu na opracowanie jakiejkolwiek taktyki, to sytuacja nie przybrała by aż tak szkodliwego dla Kaczyńskiego charakteru. PO zdobyła wtedy punkt, a trzeba przyznać, że by choć trochę ograniczyć straty wystarczyło, iż pytany przez dziennikarzy jakiś poseł PiS stwierdził, iż Jarosław Kaczyński wyszedł ponieważ źle się poczuł, a tak poza tym, to nie wie skąd Rostowskiemu przyszło do głowy, że się znudził. Może zbytnio utkwiły mu w pamięci opowieści Donalda Tuska, jak to sam nudził się podczas swych prac w Senacie? Koniec. Kropka.

Donald Tusk nie został postawiony pod ścianą i wybrnął ze swej kryzysowej sytuacji, prawie idealnie. O wiele lepiej jest przyznać się błędu, niż kłamać i nieudolnie kręcić. Komuś kto sam się otwarcie przyznaje do porażki o wiele łatwiej jest ją wybaczyć, niż osobie która przyłapana na czyś – kręci i udaje, że nie ma tematu. Ogłoszenie skruchy przez Donalda Tuska, stawia go w dobrym świetle, jako osobę uczciwą, która ma odwagę przyznać się do błędu. Jego wiarygodność jako polityka oraz człowieka prawdomównego może w tym momencie wzrosnąć.

Jedynym słabym punktem tej taktyki obrony, był rzecznik prasowy – Paweł Graś, który starał się jak najszybciej uciąć temat. Usiłując zamknąć gwałtownie problem, osłabił przekaz i mógł spowodować, że skrucha Tuska może się wydać mało prawdziwa. Może i trudno się dziwić, że chce on szybko pozbyć się problemu, skoro sam początkowo wpakował PO w żenujące tłumaczenia, ale z drugiej strony lepiej by było gdyby nie ucinał tematu jakby dziwił się, że niektóre media nie chcą mu wcale ułatwić sytuacji i nie przyznawał tym samym pośrednio, że Tusk przeprosił tylko dlatego bo nie miał innego wyboru. Graś zdaje się tym samym też mówić – wybrnęliśmy z sytuacji, dajcie spokój, nic się nie stało, już jest OK., a tak naprawdę może to jeszcze okazać się fikcją.

Mimo, że media szybko odpuściły i dziś, mało kto interesuje się sensacyjnym materiałem Sekielskiego i Mrozowskiego, to jednak, przeciętny obywatel może jeszcze długo pamiętać męża stanu oraz jego współpracowników, biegających po boisku podczas prac Sejmu i nie wierzyć wcale, w prawdziwość jego skruchy. Mimo, że awanturę udało się zamieść pod dywan, to z pewnością zostanie ona przypomniana przed najbliższymi wyborami prezydenckim i dopiero wtedy okaże się, czy boisko zaszkodziło Tuskowi.

RMF FM. Zróbmy sobie newsa

W pewnej stacji radiowej ktoś nieźle się napracował, by wywołać krótkotrwałą nawałnicę na temat majątku Lecha Kaczyńskiego. Trzeba przyznać, że myśl o kontroli stanu jego finansów spodobała się niektórym i pewne media nawet podchwyciły wątpliwą rewelację pod tytułem: Rząd zmusi prezydenta do ujawnienia swego majątku.

Nie wiem, czy prowadzący program był przez kogoś w szczególny sposób zadaniowany do tej misji i czy poproszono go o poruszenie tematu. Pewnie to nie on jest winien wywołaniu małej burzy w szklance wody, ale to – co zrobiono z wywiadem którego udzieliła mu Julia Pitera mogę nazwać tylko zwykłą manipulacją, a na dodatek dość nieudolną. Część słuchaczy RMF została jednak oszukana, a i inne media, na szczęście na krótko – dały się nabić w butelkę. Pewnie na takie cudo jeszcze nie raz natrafię obserwując sobie polskie środki masowego przekazu, ale jakoś nie bardzo mi się to podoba.

Oto trzeciego marca, Julia Pitera uczestniczy w programie Kontrwywiad RMF FM. Rozmawia sobie z Konradem Piaseckim, między innymi na temat swego osławionego raportu dotyczącego CBA, jej policyjnej ochrony oraz nowego projektu przygotowywanej przez nią ustawy antykorupcyjnej. Piasecki interesuje się tym – kto będzie musiał składać według nowej ustawy oświadczenie majątkowe i dopytuje się, czy także prezydent będzie do tego zobowiązany. Fragment rozmowy dotyczący nowej ustawy i prezydenta wygląda tak:

Konrad Piasecki: Jawne oświadczenia majątkowe – kto je będzie musiał składać?

Julia Pitera: De facto cały korpus służby cywilnej.

Konrad Piasecki: Prezydent też?

Julia Pitera: Też. Dlatego że zasady będą równe dla wszystkich.

Konrad Piasecki: A jego urzędnicy?

Julia Pitera: Jego urzędnicy też.

Konrad Piasecki: Bo do tej pory prezydent jakoś tak musiał składać, ale przed wejściem na urząd, a potem już było gorzej z tym.

Julia Pitera: Proszę się nie skupiać na prezydencie Rzeczypospolitej. Problem polega na tym, że dla różnych grup stosowane były różne przepisy, a większość oświadczeń była niejawna, w związku z tym mógł pan wpisywać, co pan chce, i pies z kulawą nogą się tym nie zainteresował.

Tylko tyle zostało powiedziane o prezydencie, co nie przeszkodziło popularnej stacji radiowej zatytułować wywiad – Pitera: Zmusimy prezydenta do ujawnienia majątku. Szkoda, że w całej rozmowie, Pitera nie wypowiada tego zdania ani razu.

Jak już zrobiono pierwszy krok, to redaktorzy RMF postanowili pójść dalej i rozwinąć temat. Na stronie internetowej RMF, możemy ponownie poczytać sobie o tym, że rząd chce zmusić prezydenta do ujawnienia majątku. Podano opinie z Pałacu Prezydenckiego i napisano trochę o zasobach Lecha Kaczyńskiego. Przytoczono też kolejną wypowiedź Pitery, która mówi: „Ten zapis nie jest antyprezydencką złośliwością. To efekt dążeń do ujednolicenia i zaostrzenia przepisów nie zawsze spójnych i rozrzuconych dotąd po różnych ustawach”. Na stronie RMF przeczytać też możemy, że deklaracje Julii Pitery potraktowane zostały jako temat zastępczy, którego nie warto komentować.

No faktycznie. Nic, tylko się oburzyć na zachowanie prezydenckich urzędników. Łatwo jednak zauważyć, że nie było żadnych deklaracji Pitery, w których mówiłaby ona o jakimś zmuszaniu prezydenta do czegokolwiek. To jedynie wymysły dziennikarzy stworzone na własne potrzeby i próba wywołania jednej, z tak lubianych przez dziennikarzy awanturek pomiędzy prezydentem a rządem. Zróbmy sobie newsa.

Michalski o blogosferze. Konkurs.

Cezary Michalski poświęcił dziś trochę czasu na prawicowe gadanie w Internecie i swój tekst zilustrował wieloma cytatami z for, czy blogów. Obrazek jaki się z nich wyłania według Michalskiego nie napawa zbytnim optymizmem. Prawie, że wstyd i hańba. Prawicowi blogerzy i komentatorzy mogą się pocieszyć jednak, że ich lewicowi konkurenci, też nie radzą sobie najlepiej. Według Michalskiego, działają tak samo.

Jako, że jak wspomniałem wyżej, Michalski nie oszczędził cytatów, to ogłaszam konkurs. Kto odnajdzie źródła cytowanych przez Michalskiego wypowiedzi otrzyma nagrodę. Nagrodą jest satysfakcja. Przyznam się, że szukałem przy pomocy dwóch programów i nie znalazłem ani jednego. Ciągle odnajduję cytaty użyte przez Michalskiego głównie na… Redakcja.pl, w tekście samego Michalskiego.

Sposób przytoczenia wypowiedzi internautów sugeruje, że są to dokładne cytaty. Gdzieś w sieci po prostu muszą one istnieć w oryginale. Ja jednak mam problem z odnalezieniem ich. Może Państwu się uda. No chyba, że to celowe oszustwo Michalskiego, ale w to nie wierzę… Kto dobrowolnie przypiąłby sobie łatkę dziennikarza, który sam tworzy wypowiedzi oponentów?

PS
Jako, że od dłuższego czasu nie mogę połączyć się z Salonem24.pl, to przykro mi bardzo, ale niestety – na tym portalu konkursu nie ogłoszę…


Autor: Michał Piątek null

Strony

Słucham i oglądam

Radio Wnet

 

marzec 2009
P W Ś C P S N
« lut   kwi »
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  

Twitter Updates

  • @asen24 pomija się temat gazet bezpłatnych. 4 weeks ago
  • @asen24 Właśnie przeczytałem... Jedno mnie też zastanawia. W całej "dyskusji" o kryzysie mediów tradycyjnych i darmowych treściach online... 4 weeks ago
  • blogosfery, serwisów dziennikarstwa obywatelskiego itp. Nikt nie będzie szukał alternatywnych, darmowych źródeł informacji? Żarty... 4 weeks ago

Ciekawe strony

Zaglądam na fora

POLECAM

RSS Teologia Polityczna

  • Wystąpił błąd: kanał prawdopodobnie nie działa. Spróbuj ponownie później.
Niepoprawni.pl BM
') //-->
Blogi Polityczne